Od ogółu do szczegółu, czyli o sprawach o dużej wadze jak i o tych - mogłoby się na co dzień wydawać - błahych. Znajdziecie tutaj zarówno artykuły, filmy i poradniki tyczące się rekonstrukcji - od odpowiedniego doboru stroju odtwarzanej postaci do sposobu wyrobu codziennych potraw, które można było spotkać na stole naszych przodków. Będę zamieszczał zarówno treści będące efektem mojej pracy jak i innych, często bardziej utalentowanych lub obeznanych w danej dziedzinie. Postaram się odpowiednio argumentować swoje poglądy podpierając się przy tym wiarygodnymi źródłami. W najbliższym czasie większość tematów będzie dotyczyć odtwarzania warstw niższych i średniozamożnych.

czwartek, 27 listopada 2014

Worek na strzały

   Pierwszy post, który mam nadzieję, zachęci Was do śledzenia mojego bloga, nawet jeśli bezpośrednio nie dotyka każdego - bo przecież łucznicy, zwłaszcza angielscy (bo głównie ich ten temat będzie dotyczył) stanowią mniejszość w Ruchu Rycerskim.
   Zanim zabierzemy się do samego worka zastanówmy się nad jego użyciem.
Przede wszystkim podczas bitwy łucznik wystrzeliwał dość sporą liczbę strzał (w przypadku angielskich łuczników, jeśli wierzyć przekazom mówiącym o szybkostrzelności rzędu 10-12 strzał na minutę - 5 minutowy ostrzał to około 50 strzał, których chyba żaden kołczan nie pomieści), więc raczej nie miał czasu ani możliwości, żeby co chwilę wkładać sobie nową porcję strzał do kołczanu a następnie ją wyjmować. Zatem jaka była funkcja worka na strzały? Jego głównym przeznaczeniem było bezpieczne dostarczenie strzał na pole bitwy często przewożonych na wozach, gdzie niezabezpieczone, luźno ułożone strzały mogłyby ulec zniszczeniu. Strzały prawdopodobnie były dostarczane w workach do łuczników, rozdzielane i wbijane w ziemię przed łucznikiem. Wbicie w ziemię strzały powodowało pozostanie na niej podczas wystrzelenia odrobiny gleby (pełnej mikroorganizmów), która po trafieniu strzały dostawała się do ciała przeciwnika. O ile strzała nie tak często powodowała śmierć na polu bitwy, o tyle zakażenia często powodowały zgon żołnierza. 
   Wracając do worków - ich historyczną funkcją była ochrona strzały w transporcie. Obecnie możemy używać ich do tego celu, dla upartych mogą one służyć również jako kołczany (poprzez przytroczenie do pasa). Ich zaletą jest częściowa poprawność historyczna (której nie mają kołczany mocowane na plecach w przypadku łuczników pieszych) - mimo, że nie znalazłem potwierdzenia takiego ich zastosowania w przeszłości to wiadomo, że istniały; wadą natomiast jest ich praktyczność - worek pełen strzał obija się o nogi, poza tym po wyjęciu wszystkich strzał przy wkładaniu następnej czasami trzeba się trochę namęczyć (ze względu na brak usztywnienia konstrukcji). A teraz konkrety, czyli źródło i próba rekonstrukcji: 
   Potrzebne materiały: niebarwiony len, kawałek skóry (najlepiej dość sztywny 2-3mm, można go dodatkowo delikatnie usztywnić woskiem), nici (ja użyłem dratwy lnianej) i igła. Dodatkowo przyda się wybijak do skóry o średnicy 10-12mm i szydło. 
Datowanie: XIV - XV w.



A tutaj link do poradnika jak wykonać taki worek - polecam ręczne szycie (po pierwsze nabierzemy odrobinę wprawy do szycia stroju, po drugie nasz worek będzie bardziej historyczny).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz